Translate

Szukaj na tym blogu

czwartek, 15 grudnia 2016

Angels gray black and white

 Od kiedy dowiedziałam się o alergii mojego synka
na pióra - unikałam ich. Nie brałam pod uwagę o
istnieniu ich w naszym otoczeniu. 
Od dwóch lat alergia na pióra... prysła jak bańka mydlana.
Ostatnio koleżanka spytała się mnie - czy chce pióra?
Zastanowiłam się. Mhm... czemu nie?
Szare, białe i czarne.
Tylko co ja z nimi zrobię?
Okazało się, że z piórami można tworzyć czary i magie.
Podstawą jest klej na gorąco. 

















Aniołki mojej córeczki.


Pióra zamknięte w bombce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz