Translate

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 21 listopada 2016

Fashion in Warsaw 2016

 

Wczorajsza niedziela natchnęła mnie, aby wyjść z domu
i odwiedzić Kinotekę. Odbywały się tam targi.
Wsród stoisk spotkałam znajomą firmę w eleganckim wydaniu.
Jestem jak ten szpieg z krainy deszczowców.
Depczę im po piętach.
Niesamowite jest... ile kobiet projektuje, tworzy.
Takie małe arcydzieła. To się nazywa pasja.
Czary i magia.




















Na targach znalazłam nową maseczkę. 
KNIGHT SEAHORSE MASK PACK
Skład jest imponujący.
Zioła, zioła i to jakie? 



 Skład : lukrecja, peonia, kora morwy białej, korzeń sophora,
korzeń pluskwicy graniastej, czarny sezam, koreański dzięgiel,
złoto i ekstrakt z konika morskiego.

Biorę pod lupę lukrecję, kojarzy mi się z pięknym zapachem i słodkością.




LUKRECJA

 Łagodzi stany zapalne skóry, podrażnienia.
Przyspiesza gojenie się ran i nidoskonałości (czyt.wyprysków).
Zatrzymuje wodę w tkankach, dlatego też opóźnia efekt starzenia się skóry.
Dzięki właściwościom bakteriobójczym stosuje się ją
do cery tłustej i trądzikowej.




 Do poniedziałkowej kawy przetestowałam maseseczkę.
Kształt jej bardzo fajnie rozkłada się po twarzy.
 Idealne składniki na zmęczoną skórą.
Wzmacnia i odżywia. 

fot.Wiktoria lat 9

niedziela, 20 listopada 2016

Kot


Wow! Uwielbiam jak słońce budzi mnie z rana.
Dzisiaj moim bohaterem zostanie puszysty, biały przytulak - KOT.
Moja córeczka jak go widzi ma ochotę na ciągłe przytulanie.
I wtedy pojawia się wielki rogalik na jej twarzytce - uśmiech!
Bezcenne! Uwielbiam te chwile. Magia i czary ;)
Pierwszego przytulaka uszyłam kilka lat temu. Ręczna robota. Bez maszyny - igła i nitka.
Teraz korzystam już z maszyny do szycia. Szybciej, łatwiej;)
Kot został uszyty na urodziny koleżanki mojej córeczki.
Mam nadzieję, że będzie jej mruczał do uszka - zasypiając.